Prowadzisz salon fryzjerski w Żorach? A może warsztat samochodowy w Rybniku? Pewnie masz już Fanpage na Facebooku. Wrzucasz tam zdjęcia realizacji, informujesz o urlopach i myślisz: „To mi wystarczy, po co płacić za stronę www?”. To jedno z najczęstszych przekonań, z jakimi spotykam się podczas rozmów z lokalnymi przedsiębiorcami. Niestety, to też przekonanie, które kosztuje Cię utratę wielu klientów.
Wyobraź sobie taką sytuację: spędzasz godzinę na przygotowaniu idealnego posta. Robisz świetne zdjęcie nowej fryzury albo wyremontowanej łazienki. Wrzucasz je na „walla”. Jesteś dumny. Mija godzina, dwie… i cisza. Trzy lajki (w tym jeden od szwagra). Nikt nie dzwoni.
Dlaczego tak się dzieje? Czy Twoje usługi są słabe? Absolutnie nie. Po prostu oparłeś swój biznes na platformie, która nie należy do Ciebie.
Facebook to wynajęte mieszkanie. Strona WWW to Twój własny dom
To najważniejsza różnica, którą musisz zrozumieć. Budowanie biznesu wyłącznie na Facebooku jest jak inwestowanie w remont wynajętego mieszkania, z którego właściciel może Cię w każdej chwili wyrzucić.
Zasięgi są cięte: Algorytmy Facebooka są bezlitosne. Dziś Twój post widzi zaledwie 5-10% osób, które polubiły Twój profil. Chcesz dotrzeć do reszty? Musisz zapłacić Markowi Zuckerbergowi za reklamę.
Zasady się zmieniają: Blokada konta, zmiana regulaminu, awaria serwisu (pamiętasz tę sprzed roku, gdy FB nie działał przez pół dnia?) – w jednej chwili tracisz kontakt ze światem.
Chaos informacyjny: Na Facebooku walczysz o uwagę z filmikami o kotach, zdjęciami z wakacji znajomych i… reklamami Twojej konkurencji, które wyświetlają się tuż obok Twojego posta.
Własna strona internetowa to niezależność. To Twoja cyfrowa nieruchomość. Nikt nie utnie Ci zasięgów, nikt nie zablokuje Ci dostępu. To Ty ustalasz zasady.
Jak szuka klient w Jastrzębiu i Rybniku? (Test Google)
Zastanów się, jak sam szukasz usług. Kiedy pęknie Ci rura w łazience albo szukasz mechanika, bo auto stanęło na drodze w Wodzisławiu – wchodzisz na Facebooka i scrollujesz tablicę w nadziei, że trafisz na ogłoszenie?
Nie. Wpisujesz w Google: „Hydraulik Jastrzębie” albo „Pomoc drogowa Rybnik”.
I co wtedy widzisz?
Mapkę Google z firmami.
Listę stron internetowych (wyniki wyszukiwania).
Jeśli masz tylko Fanpage, Twoja szansa na pojawienie się w tych wynikach drastycznie maleje. Facebook słabo pozycjonuje się w Google na lokalne frazy usługowe. Klient klika w stronę Twojej konkurencji, bo ona wyświetliła mu się pierwsza, ma przejrzysty cennik i mapkę dojazdu. Ty, mimo że jesteś świetnym fachowcem, pozostajesz niewidoczny.
Weryfikacja, czyli: „Czy ta firma jest poważna?”
Na Śląsku lubimy konkrety i solidność. Facebooka może założyć każdy w 5 minut – nawet nastolatek, który chce sobie dorobić „na czarno”. Posiadanie profesjonalnej strony www to dla klienta sygnał: „Ta firma inwestuje w siebie, traktuje biznes poważnie i nie zniknie jutro z rynku”.
Strona internetowa buduje zaufanie w momentach, których nie widzisz:
Kiedy ktoś poleci Cię znajomemu („Weź sprawdź tę firmę w necie”).
Kiedy klient waha się między Tobą a tańszą konkurencją.
Kiedy ktoś szuka cennika w niedzielę wieczorem i nie chce pisać wiadomości na Messengerze (na którą i tak odpiszesz dopiero rano).
Co powinna mieć prosta, lokalna strona, żeby zarabiała?
Nie potrzebujesz rozbudowanego portalu za dziesiątki tysięcy złotych. Jako lokalny strateg wiem, że w Jastrzębiu, Żorach czy Rybniku najlepiej sprawdzają się strony typu „Wizytówka Premium”. Co to oznacza?
Szybkość i mobilność: Strona musi ładować się błyskawicznie na telefonie (większość Twoich klientów szuka usług na smartfonie).
Galeria Realizacji: Nie stockowe zdjęcia uśmiechniętych ludzi z Ameryki, ale Twoje prawdziwe prace wykonane tutaj, na Śląsku.
Opinie Klientów: Zaciągnięte z Google Maps, by potwierdzić Twoją jakość.
Przycisk „Zadzwoń”: Widoczny zawsze na dole ekranu, żeby klient nie musiał przepisywać numeru.
Sekcja „O mnie”: Ludzie kupują od ludzi. Krótki opis, Twoje zdjęcie, pokazanie, że jesteś stąd.
Nie przepłacaj – postaw na lokalne wsparcie
Wielu przedsiębiorców boi się strony www, bo kojarzy im się to z ogromnym kosztem i skomplikowaną obsługą przez wielką agencję z Warszawy.
Tu wchodzi moja rola.
Jestem stąd. Wiem, że w lokalnym biznesie liczy się każda złotówka i czas. Dlatego nie oferuję Ci „wdrożeń systemowych” i marketingowego bełkotu. Oferuję Ci narzędzie, które ma na siebie zarabiać.
Współpracując ze mną – freelancerem z sąsiedztwa – zyskujesz:
Bezpośredni kontakt: Możemy spotkać się na kawę w Jastrzębiu i omówić projekt.
Brak abonamentów: Płacisz raz za zrobienie strony, a nie co miesiąc za jej „utrzymanie” przez agencję.
Spokój ducha: Zajmę się wszystkim od A do Z (domena, serwer, treści, zdjęcia), a Ty zajmiesz się prowadzeniem firmy.
Podsumowanie: Facebook + Strona WWW = Duet Idealny
Nie namawiam Cię do kasowania Facebooka. To świetne narzędzie do budowania społeczności i wrzucania luźniejszych treści. Ale niech Facebook będzie tylko drogowskazem, który kieruje ruch do Twojego domu – czyli na Twoją stronę internetową.
Tam, gdzie klient ma ciszę, spokój i skupia się tylko na Twojej ofercie. Bez reklam konkurencji i bez kaprysów algorytmu.
Czujesz, że Twój Facebook to za mało? Masz dość walki o zasięgi?
Nie musisz tracić czasu na dojazdy i długie spotkania. Szanuję Twój biznes i Twój kalendarz, dlatego wszystko ustalimy sprawnie telefonicznie lub mailowo – konkretnie i bez zbędnego „lania wody”.
Jestem stąd, więc rozumiem specyfikę Twojego rynku, ale działam nowocześnie. Skontaktuj się ze mną i sprawdź, jak mogę pomóc Twojej firmie zaistnieć w Google.
Zbudujmy Twój wizerunek w sieci
Nie trać więcej zleceń na rzecz konkurencji tylko dlatego, że łatwiej ich znaleźć w internecie. Chcesz dowiedzieć się, co możemy zrobić dla Twojego biznesu?
Napisz do mnieNazywam się Wioletta Koczor. Jako Freelance Web Designer pomagam firmom uciec z drogich abonamentów na własne, niezależne strony www. Stawiam na jakość, szybkość i transparentne ceny. Poznaj mnie bliżej.